OBEJRZY DARMOWY FILM JAK NAPISAĆ KSIĄŻKĘ JAK STWORZYĆ INFOPRODUKT!

Imię:
Adres email:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak pisać. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak pisać. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 czerwca 2016

Podstawowe pytania


Tekst nie jest jednostką systemu językowego. Nie jest też czymś wyłącznie statycznym – zapisaną kartką papieru. Jest jednostką komunikatywną, komunikacyjnym zdarzeniem, stanowiącym komponent określonej sytuacji. Trzeba zatem tę sytuację rozpoznać i jak najlepiej się do niej dopasować. W związku z tym musimy zadać sobie kilka wstępnych pytań, które tworzą rodzaj ankiety do wypełnienia (Wiszniewski 2003a: 24–33). Oto one:   Kto? Do kogo? Po co? W jakich okolicznościach?   Aby w miarę wyczerpująco odpowiedzieć sobie na te pytania, trzeba poświęcić trochę czasu – a nie będzie to czas stracony – i uruchomić wyobraźnię, tę podstawę każdego pisania, niezależnie od tego, czy jest to szkolne wypracowanie, czy praca magisterska, czy artykuł prasowy, czy powieść. W tych dwóch pierwszych wypadkach sytuacja komunikacyjna wydaje się zresztą dość łatwa do zrekonstruowania. Uczeń lub student wchodzi za pomocą tekstu w relację z nauczycielem lub promotorem, a jest to relacja nierównorzędna (hierarchiczna), co zazwyczaj wpływa na wymagania stawiane tekstowi – to nauczyciel czy promotor określa przedmiot lub temat tekstu, jego długość, jego formę. Podstawowy cel praktyczny to wykazanie się wiedzą i umiejętnościami (choć są również inne cele, związane z gatunkiem przygotowywanego tekstu). Obaj uczestnicy zdarzenia komunikacyjnego współdziałają w tym samym kontekście sytuacyjnym (we wspólnych dla obu okolicznościach szkolnych czy uczelnianych). Jednak niekiedy zarówno uczeń, jak i student musi „udawać”, że znajduje się w innej sytuacji (np. w wypadku pisania szkolnych tekstów użytkowych lub uniwersyteckich wprawek retorycznych), i wówczas odpowiedzi na powyższe pytania nie będą już tak oczywiste. Tym bardziej nieoczywiste będą dla tekstów prasowych czy literackich.  Rozpoznanie sytuacji komunikacyjnej i próba osadzenia w niej przyszłego tekstu to niezbędny wstęp do dalszej pracy. Dopiero po „wypełnieniu ankiety” będzie można przejść do dwóch pytań najistotniejszych: „Co (chcę napisać)?” i „Jak (to chcę przedstawić)?”. Rozpoznanie sytuacji komunikacyjnej powinno bowiem przekładać się na podstawowe zalety dobrego tekstu, jakimi są:  

zrozumiałość (sens zgodny z zamierzeniem autora),

skuteczność (pełnienie funkcji zaplanowanej przez autora),

stosowność (dopasowanie do okoliczności)
 
 

środa, 1 czerwca 2016

Etapy tworzenia tekstu

Jak tworzy się teksty? Wydawałoby się, że odpowiedź jest prosta: trzeba usiąść i zacząć pisać. Lecz samo pisanie nie jest pierwszym etapem tworzenia tekstu, nie jest też – wbrew pozorom – etapem najważniejszym. Przygotowywać tekst zaczynamy dużo wcześniej, niż na papierze czy ekranie komputera pojawi się pierwsza litera. Zaczynamy od myśli, od pomysłu, od koncepcji, a przełożenie myśli na słowa następuje później, czasem – o wiele później. Naprawdę dojrzały tekst to zazwyczaj tekst, który długo dojrzewa.  Tworzenie tekstu to nie tylko pisanie i nie przede wszystkim pisanie. Tworzenie tekstu to:  
po pierwsze, prace przygotowawcze,
po drugie, praca z materiałem,
po trzecie, zaplanowanie tekstu,
po czwarte, pisanie (robocza wersja tekstu),
po piąte, korekta i ostateczna wersja tekstu.  
Każda z tych części rozpada się na kilka etapów. I tak, prace przygotowawcze obejmują: rozpoznanie sytuacji komunikacyjnej oraz sformułowanie tematu (i tezy). Praca z materiałem to zbieranie materiału, jego selekcja i uporządkowanie. Zaplanowanie tekstu rozpoczyna się od skonfrontowania materiału z tematem i tezą, a kończy na napisaniu konspektu. Pisanie dzieli się na pisanie wstępu, rozwinięcia i zakończenia (przy czym zazwyczaj najlepiej zaczynać od środka). Korekta wreszcie powinna uwzględniać cztery aspekty: kompozycję całości, strukturę poszczególnych akapitów, budowę zdań i poprawność wszystkich składników.
 
NA PODSTAWIE: JAK DOBRZE PISAĆ Od myśli do tekstu Zobacz>>>
 

środa, 27 kwietnia 2016

Dobre pisarstwo - część II


Początkującemu pisarzowi można wybaczyć, że nauka pisania jawi mu się jako morderczy tor przeszkód na obozie dla niewłaściwy krok. Dlaczego jednak nie traktować jej jako sprawiającego przyjemność dążenia do mistrzostwa – niczym nauki gotowania czy fotografii? Doskonalenie rzemiosła pisarskiego to wyzwanie na całe życie, a błędy są nieodłączną częścią tej gry. Chociaż nieustanne dążenie do poprawy może być podbudowane wiedzą teoretyczną i poparte praktyką, tym, co daje mu początek, jest zachwyt nad najwspanialszymi dziełami mistrzów pióra i pragnienie zbliżenia się do ich doskonałości.    Umrzemy, i to czyni z nas szczęściarzy. Większość ludzi nigdy nie umrze, ponieważ nigdy się nie narodzi. Ludzi, którzy potencjalnie mogliby teraz być na moim miejscu, ale w rzeczywistości nigdy nie przyjdą na ten świat, jest zapewne więcej niż ziaren piasku na arabskiej pustyni. Wśród owych nienarodzonych duchów są z pewnością poeci więksi od Keatsa i uczeni więksi od Newtona. Wiemy to, ponieważ liczba możliwych sekwencji ludzkiego DNA znacznie przewyższa liczbę ludzi rzeczywiście żyjących. Świat jest niesprawiedliwy, ale cóż, to właśnie myśmy się na nim znaleźli, ty i ja, całkiem zwyczajnie. W pierwszych wersach książki Rozplatanie tęczy Richard Dawkins, bezkompromisowy ateista i niestrudzony orędownik nauki, wyjaśnia, dlaczego jego światopogląd – wbrew obawom romantyków i ludzi religijnych – nie wyklucza uczucia zachwytu życiem i wdzięczności za nie[14].   „Umrzemy, i to czyni z nas szczęściarzy”. Dobre pisarstwo zaczyna się mocnym uderzeniem – nie utartym frazesem („Od niepamiętnych czasów”) ani banałem („Ostatnio uczeni coraz częściej zastanawiają się nad...”), lecz ważkim spostrzeżeniem, które wzbudza ciekawość. Czytelnik Rozplatania tęczy otwiera tę książkę i już w pierwszym zdaniu zostaje ugodzony przypomnieniem o najbardziej przerażającym ze znanych nam faktów, a zaraz potem – jego paradoksalnym rozwinięciem. Jesteśmy szczęściarzami, ponieważ umrzemy? Któż nie chciałby poznać rozwiązania tejzagadki? Jaskrawość tego paradoksu podkreślają styl i metrum – krótkie, proste słowa, akcentowany wyraz jednosylabowy, po którymnastępuje sześć stóp jambicznych (we are going to die, and that makes us the lucky ones).      „Większość ludzi nigdy nie umrze”. Rozwiązanie tego paradoksu – fakt, że rzecz nieprzyjemna, śmierć, implikuje coś dobrego, życie – jest przedstawione za pomocą konstrukcji paralelnych: „nigdy nie umrze... nigdy się nie narodzi”. W kolejnym zdaniu autor ponownie przedstawia ów kontrast – i tym razem przy użyciu struktur paralelnych – unika jednak monotonnego powtarzania tych samych słów poprzez zestawienie znanych idiomów odznaczających się podobnym rytmem: been here in my place... („być tutaj na moim miejscu...”, w polskim przekładzie: „teraz być na moim miejscu”) see the light of day („[nigdy nie] ujrzą światła dnia”, w polskim przekładzie: „[nigdy nie] przyjdą na świat”). the sand grains of Arabia („ziaren piasku w Arabii”, w polskim przekładzie: „ziaren piasku na arabskiej pustyni”) – odrobina poezji dużo lepiej oddająca ogrom i majestatyczność, jakie pragnie pokazać Dawkins, niż bezbarwny przymiotnik, taki jak „wielki” czy „ogromny”. Autor unika przy tym popadnięcia w banał poprzez subtelne sparafrazowanie użytego wyrażenia (sand grains [ziarna piasku] zamiast sands [piaski]), a także dzięki jego egzotycznemu brzmieniu. Wyrażenia „piaski Arabii” używano nader często w XIX wieku, od tamtej pory straciło jednak popularność. Co więcej, dzisiaj nie istnieje nawet miejsce, które nazywano by powszechnie Arabią; mówiąc o tym rejonie świata, używamy raczej nazw Arabia Saudyjska albo Półwysep Arabski.

unborn ghosts (nienarodzone duchy). Żywy obraz, który doskonale oddaje abstrakcyjną ideę matematycznie możliwej kombinacji genów, oraz sprytne zastosowanie nadprzyrodzonego pojęcia jako poparcia naturalistycznego argumentu.    

greater poets than Keats, scientists greater than Newton („więksi poeci niż Keats i uczeni więksi od Newtona”). Paralela to niezwykle skuteczny środek stylistyczny, ale po „nigdy nie umrze” i „nigdy się nie narodzi” oraz „być tutaj na moim miejscu” i „ujrzeć światło dnia” autor uznał, że już wystarczy. Aby uniknąć monotonii, Dawkins odwraca strukturę jednego z wersów w tym dwuwierszu. Wyrażenie to nawiązuje subtelnie do innej refleksji nad niespełnionym geniuszem: Some mute inglorious Milton here may rest (Może niedoszły Milton [leży tu], niemy i bez chwały?) – słowa te pochodzą z Elegii napisanej na wiejskim cmentarzu Thomasa Graya.     in the teeth of these stupefying odds („wbrew tym wprawiającym w osłupienie przeciwnościom”, dosłownie: „w zębach tych... przeciwności”, w polskim przekładzie: „świat jest niesprawiedliwy, ale cóż”). Wyrażenie to przywodzi na myśl groźnie rozwartą paszczę drapieżnika, wzmagając naszą wdzięczność za to, że żyjemy. Zdołaliśmy przyjść na świat, unikając o włos śmiertelnego zagrożenia – wbrew wielkim przeciwnościom stojącym na przeszkodzie naszemu istnieniu. Jak wielkim? Każdy pisarz musi sprostać wyzwaniu znalezienia słowa, które nie wydaje się pretensjonalne wskutek przesady i nadmiernego używania. Wbrew tym niewiarygodnym przeciwnościom? Wbrew tym budzącym grozę przeciwnościom? Nudy. Dawkins znalazł określenie – stupefy („wprawiać w osłupienie, oszałamiać”) – które nadal robi wrażenie.

Dobre pisarstwo może zmienić nasz sposób spostrzegania świata – przypomina to rysunek znany z podręczników psychologii, niejednoznaczny kształt, w którym można dostrzec kielich albo dwie ludzkie twarze. W sześciu zdaniach Dawkins zmienił sposób, w jaki myślimy o śmierci,  i przedstawił racjonalistyczne argumenty przemawiające za uwielbieniem życia. Uczynił to w tak przejmujący sposób, że wielu znanych mi humanistów zażyczyło sobie, aby słowa te odczytano na ich pogrzebie.
 
ZOBACZ PORADNIK:
 

środa, 16 marca 2016

Cele tworzenia historii


Kiedy jakieś zajęcie przychodzi do nas,

  musimy na nie przystać,

  kiedy jakieś rzeczy przychodzą do nas,

  musimy zrozumieć je od podstaw.

 

   Mistrz Lao-Tsy

To nieprawda, że opowieści znajdują się na samym końcu potrzeb człowieka. Ci, którzy tak twierdzą, są w błędzie. Nawet osoby, które czytanie książek zakończyły na edukacji szkolnej, są nasycone historiami – opowiedzianymi lub dopiero czekającymi na opowiedzenie. Przez słowo „opowieść” rozumiem nie tylko książki, bajki czy reportaże prasowe, ale w dzisiejszych czasach także opowieści wizualne: filmy, seriale telewizyjne (to współczesny odpowiednik XIX-wiecznej powieści – w funkcji i konwencji opowiadania). To właśnie dzięki opowieściom tworzymy wspólnotę, uczymy się zasad funkcjonowania, przeżywamy to, czego pragniemy, o czym marzymy, a także oswajamy się z tym, czego się boimy bądź z czym nie mamy odwagi zmierzyć się w realnym życiu.

 

   CELE TWORZENIA HISTORII

 

   1. Pozwala na rozumienie symboli przez ludzi tej samej lub odrębnej kultury – tworzy wspólnotę ludzką.

 

   2. Nadaje sens życiu (bo nie tylko chlebem, komórką i nowym autem człowiek żyje).

3. Stwarza kulturę na nowo.

 

   Waga i potrzeba opowiadanych historii będzie coraz większa. Zwłaszcza w krajach domniemanego dobrobytu materialnego, gdzie biegniemy, zamiast żyć zgodnie z naturalnym rytmem natury. Rosnąca liczba piszących i wydających książki wyraźnie wskazuje, że nie wystarczają nam szybkie informacje w telewizji i prasie. W dobie internetu i kultury obrazkowej pojęcie czasu stało się względne. Ale tylko pozornie jest dla człowieka lepiej, jeśli wszystko dzieje się szybciej. Tak naprawdę większość ludzi żyje bezrefleksyjnie, skupiając się na zarabianiu pieniędzy – współczesnej walce o przetrwanie. Tym bardziej potrzebują oni opowieści, by poruszeni losem bohaterów zatrzymali się i zastanowili nad własnym życiem, przyszłością świata oraz swoich dzieci. Z kolei w miejscach, gdzie szaleje wojna, szerzą się bieda i choroby, opowieści wciąż pełnią rolę podstawową – podnoszą na duchu, po prostu pomagają przetrwać.


Maszyna do pisania - Katarzyna Bonda. Całość tutaj>>> 

czwartek, 29 października 2015

Przepis na bestseller – część I


Składniki:

 

   2 ząbki wampiryzmu

 

   szczypta pikantnej intrygi

 

   1 trup w niewyjaśnionych okolicznościach

 

   worek pieniędzy

 

   60 kg pięknej i tajemniczej kobiety

 

   50 g namiętnego seksu

 

   duża garść spisku

 

   kilka malowniczych scenerii

 

Wymieszać. Kiedy całość przestygnie, dodać trochę zemsty, bo ta najlepiej smakuje na zimno.

 

   Twój wydawca

 

   Każdy kto chociaż raz chwycił do ręki pióro w celu przelania na papier swoich myśli i stworzenia własnej powieści rozumie, że przytoczonym przepisem na bestseller puszczam oko do wszystkich czytelników i przyszłych lub aktualnych pisarzy. Przepis na bestseller nie istnieje, ale to nie jest powód, by go nie poszukiwać. Zaprzęgnięto do nich zarówno naukę jak i wiedzę niemalże tajemną. Mówi się, że żyjemy w czasach ogólnej nadprodukcji. Dotyczy to również literatury, dlatego pisarze i wydawcy musieli pójść na ugodę z prawami rynku. Napisane i wydane teksty muszą mieć potencjał sprzedażowy, dlatego niemalże z uporem maniaka śledzi się ogólne trendy i analizuje badania, które pozwalają bliżej poznać czytelnika i przewidzieć a następnie zaspokoić jego oczekiwania. Na tej podstawie można stworzyć kilka porad z mniejszym lub większym przymrużeniem oka dla tych, którym marzy się napisanie bestsellera.

 

   Nie jest tajemnicą, że książki bez względu na format (tradycyjny czy cyfrowy) czytają głównie kobiety. Z tego powodu dynamicznie rozwija się segment literatury kobiecej. A jeżeli dodam do tego, że czytelnik, a w zasadzie bardziej czytelniczka, lubi utożsamić się z bohaterem książki, lubi poczuć bliskość i więź, to już wiesz co z tego wynika. Jeżeli pisarz pragnie osiągnąć czytelniczy sukces, powinien więc tak napisać swoją książkę, aby była ona interesująca i brała pod uwagę wszystkie emocjonalne potrzeby płci pięknej. Dlatego bohaterem swojej powieści uczyń dość młodą kobietę, raczej ładną, lecz nie pozbawioną drobnych słabości, nałogów czy wręcz wad. Gdy będzie ona dodatkowo przysłowiową dziewczyną z prowincji wchodzącą w świat wielkiego miasta, to historia praktycznie pisze się sama. W takich okolicznościach możesz ją wyposażyć w zespół cech, który czytelniczki sobie cenią – hart ducha, siłę charakteru, niezłomność i konsekwencja. Wprowadź do stworzonego przez siebie świata ciekawe postaci kobiece, które będą obdarzone ogromnym talentem lub na oczach czytelniczki przejdą osobowościową zmianę. U jej boku w odpowiednim momencie postaw intrygującego, hipnotycznie przystojnego mężczyznę a cały ten piękny obrazek okraś na przykład jakąś życiową traumą lub dramatycznymi wspomnieniami z dzieciństwa. Całość niech odbywa się w atmosferze tajemnicy, nawet strasznej, oparach niedopowiedzeń i sytuacji nie do końca wyjaśnionych.

Z badań rynku książki jasno wynika, że najlepiej sprzedają się te książki, które proponują czytelnikowi ingerencję magii w codzienność. Mali czarodzieje, krwiożercze wampiry albo wiedźmini, składający z palców magiczne znaki to postaci, które z pewnością zainteresują czytelników znudzonych codziennością. Ciekawym rozwiązaniem jest też nawiązywanie do zagadki śmierci, reinkarnacji albo teorii o potędze różnych sił, takich jak siła przyciągania. Pisząc powieść staraj się nieco ją odrealnić, aby wprowadzić element zaskoczenia, pobudzić wyobraźnię odbiorcy i uwieść go swoją niezwykłą wizją. Jeśli książka dobrze się sprzeda, stworzy to dodatkowe możliwości promocyjne – np. stanie się podstawą do produkowania ciekawych gadżetów, takich jak tajemnicze medaliony, barwne stroje albo skomplikowane magiczne bronie.

W twojej powieści nie może zabraknąć odrobiny intrygi i mnóstwa atrakcji. Pościgi samochodowe, walki wręcz, wybuchy i cała seria morderstw – to niezbędne elementy akcji twojej powieści. Wówczas twój bohater ma szanse wykazania się sprytem, wiedzą, oczytaniem i umiejętnością dedukcji. Działa sprytnie, szuka dowodów, wyjaśnień i sprzymierzeńców, którzy wesprą go w dotarciu do sedna problemu. Po wielu przezwyciężonych trudnościach i rzucanych kłodach pod nogi nadchodzi szczęśliwie chwila, gdzie wszelkie tajemnice zostają wyjaśnione a knute spiski wychodzą na światło dzienne. Wszystko to w odpowiedniej scenerii – nigdy nie zasypiającego miasta, zapomnianych katakumb, wojskowych fortyfikacji i historycznych dworów czy też bardziej prozaicznie – wind, klatek schodowych i tarasów. A po rozwiązaniu skomplikowanej zagadki i uwolnieniu świata od złoczyńców bohaterzy wypoczywają w malowniczych sceneriach pagórków Toskanii lub romantycznej Wenecji, by tam rozkoszować się wzajemnym uczuciem, jakie udało się im zbudować na fundamencie wspólnych dramatycznych przeżyć. Stąd już tylko jeden krok do wielkiej namiętności i ognistego seksu pozbawionego pruderii.

 

   Perypetie uczuciowe, wahania, a nawet jakieś osoby trzecie mogą chwilowo zaburzać relacje twoich bohaterów, tym niemniej magnetyzm serc w końcu musi pokonać wszelkie przeszkody i wątpliwości. Ważne, by od początku nie było łatwo. Antypatia, stereotypy płciowe i wojny podjazdowe na wrogie spojrzenia i dramatyczne gesty – to wszystko jest wpisane w krajobraz twojej powieści, a przynajmniej jej wątku romansowego. Pozwól bohaterom ścierać się, robić sobie na złości a na koniec ponieść się wyobraźni. Niech wrogie widzenie zamieni się w powłóczyste spojrzenie a w sypialni zagości całe instrumentarium akcesoriów erotycznych: satynowa pościel, zapachowe świece, olejek do masażu, a do tego jedwabna przepaska na oczy, kajdanki i pejcz. Kwitnące uczucie musi mieć również solidne podstawy materialne. Wszechstronne i luksusowe wnętrza willi czy apartamentów, drogie auta i inne gadżety, wystawne kolacje w restauracjach wymagają zasobnego portfela.
TO BYŁ TYLKO FRAGMENT PUBLIKACJI: Piszesz? Napisz! Wydaj. Vademecum młodego pisarza ZOBACZ CAŁOŚĆ>>>

środa, 30 września 2015

Co z tą weną, czyli jak motywować się do aktywności twórczej?


Pracuję cztery dni w tygodniu, resztę poświęcam rodzinie. Piszę od stycznia do czerwca, latem zajmuję się poprawkami tekstu. Moje książki ukazują się jesienią. Potem następuje czas na promocję tytułu, a potem… siadam do kolejnej powieści! 

   Cecelia Ahern
 

   Motywacja jest istotą każdego działania. Najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić, aby spełnić swoje marzenie o zostaniu pisarzem, to regularne pisanie. Od teraz twoje życie powinno wyglądać tak: wstajesz rano, godzinę wcześniej niż dotychczas i z filiżanką aromatycznej kawy siadasz na mięciutkiej sofie z laptopem na kolanach. Z niecierpliwością oczekujesz chwili, kiedy wreszcie przelejesz na papier wszystkie swoje wyśnione nocą inspirujące myśli. I zaczynasz już pisać! Przez tydzień czy dwa czujesz się wspaniale, entuzjazm rozpiera cię totalnie. Czujesz, że już, już sięgasz gwiazd, motywacja cię nie opuszcza! Niestety, po pewnym czasie przychodzi znużenie i zwątpienie w sens i istotę całego przedsięwzięcia. Na horyzoncie widać czarne myśli: Po co ja to w ogóle robię? Co ja będę z tego mieć? I tak nikt tego nie przeczyta i nie opublikuje! Puk, puk… Do drzwi twojej świadomości puka pierwszy pisarski kryzys. 

   Praca pisarza jest ciężka. To przysłowiowe: krew, pot i łzy a nie rzadko złość, frustracja i zniechęcenie. Cykliczna utrata nadziei i wiary we własny sukces. Wieczna walka zwątpienia z determinacją. Na szczęście – to również radość, duma, euforia, kiedy uda ci się skończyć tekst i w dodatku być z niego zadowolonym. Pisarstwo wymaga ogromnej samodyscypliny. Kiedy swój debiut literacki będziesz miał już za sobą i kiedy podpiszesz kontrakt na opublikowanie kolejnej powieści, jeszcze przed jej powstaniem (czego ci serdecznie życzę), wszystko powinno iść trochę łatwiej – wydawca albo agent zadbają o twoją silną motywację. Jednak przez pierwszy kryzys musisz jakoś przejść, w dodatku najczęściej sam. 

   Co zrobić, żeby się nie poddać? Oto kilka zasłyszanych lub sprawdzonych pomysłów, by motywacja ci nie topniała w promieniach letniego słońca, nawale obowiązków zawodowych lub ogólnym poczuciu bezsensu całego przedsięwzięcia.

Po pierwsze pisz regularnie. Najlepiej codziennie. Cokolwiek, ale regularnie każdego dnia. Pewnie wydaje ci się, że wyrwanie godziny czy dwóch dziennie z rutynowego scenariusza dnia powszedniego to już gotowy materiał na powieść science fiction. Nie chodzi tu tak naprawdę o czas, lecz o nawyk. W zagonionym życiu znalezienie czasu na regularne pisanie to podstawa. Może wczesnym rankiem, gdy życie wokół ciebie dopiero się budzi i nie masz jeszcze tylu obowiązków, może w czasie przerwy na lunch, może późnym wieczorem, gdy wszelkie oznaki dziennego zabiegania ustają? Pracuj nad dobrymi nawykami. Nigdy nie pozwól sobie na pustą kartkę papieru lub biały ekran monitora przed sobą. To zabija inspiracje. 

   Po drugie nie odkładaj pisania w czasie. Tak naprawdę idealny czas na poświecenie go pisaniu nie istnieje a stwierdzenia typu: może jutro, może w weekend, może po czterdziestce, po Nowym Roku – są jedynie wymówkami. Im większe masz oczekiwania co do konkretnego czasu, jaki sobie wyznaczyłeś, tym jest większa szansa, że nic z tego nie wyjdzie i będziesz uderzać głową w mur. Dlatego zawsze, kiedy nadarzy ci się okazja, kiedy czujesz natchnienie, masz świetny pomysł, coś sobie przypomniałeś – siadaj do pisania lub rób swobodne notatki. Masz do dyspozycji terminarz, kalendarz lub zwykły notes, ale również dyktafon i kamerę (o profesjonalnym przygotowaniu do pisania dużo miejsca poświecimy w dalszej części poradnika). To nic, że spisane myśli nie pasują do tego nad czym aktualnie pracujesz lub nie są ze sobą logicznie połączone. Pamięć jest taka zawodna! Jeśli w czasie pracy nad jakimś wątkiem przyjdzie ci do głowy kompletnie inny kierunek rozwoju akcji albo zupełnie inna reakcja bohatera – nie wahaj się! Sięgnij do swoich notatek! Może pomysł na błyskotliwy dialog już tam jest! Bez ich pomocy nie będziesz mógł go sobie przypomnieć. 

   Po trzecie ogranicz wszystkie „przeszkadzajki”. Największą zmorą kreatywności jest wszystko to, co nas dekoncentruje. Dzwonek telefonu lub sms… i natchnienie odpływa w siną dal. Porządki domowe lub prace w warsztacie… i problemy głównego bohatera schodzą na dalszy plan. Wrzeszczące za ścianą dzieci wywracają twój stoicki spokój do góry nogami a spontaniczne pytanie: o której będzie obiad? może wręcz doprowadzić do furii. Sprawdzanie co trzy minuty emaili, telewizor, kolejna już dziś parzona kawa lub herbata… i cenne minuty, które możesz przeznaczyć na pracę twórczą umykają bezpowrotnie. Kiedy zabierasz się do pisania, postaraj odgraniczyć do niezbędnego minimum potencjalne zakłócenia.

Wycisz komórkę i odłóż ją na półkę z dala od miejsca, gdzie będziesz tworzyć. Znajdź cichy i wygodny kącik do pracy, w którym w spokoju możesz się skupić. Możesz również skorzystać z czytelni, kafejki internetowej lub przyjemnej miejscówki na łonie natury. Niektórym osobom pomagają też słuchawki na uszach z ulubionymi MP3. Ważne, by to wszytko sprzyjało pracy intelektualnej. A teraz skup się i zacznij pisanie od… przeczytania tego, co zanotowałeś wcześniej. Być może jest to materiał całkowicie do poprawki, być może wręcz przeciwnie może okazać się, że jest całkiem, całkiem nieźle. Dzięki ponownej lekturze na pewno zachowasz spójność i logikę przekazu. 

   Po czwarte wyposaż się we wszelkie możliwe pomoce. Czy znane są ci momenty, w których brakuje ci słów, by kontynuować tekst? Te które są, nie brzmią dobrze a ty nie możesz odszukać tych właściwych w swojej pamięci. A potrzebne są zaraz, teraz, natychmiast! Bo inaczej dobra, ciekawa myśl poszybuje w otchłań niebytu. W zestawie pierwszej pomocy literackiej nieocenionym wsparciem jest słownik języka polskiego oraz słownik wyrazów bliskoznacznych. Korzystaj z niego zawsze wtedy, gdy chcesz ubrać swoje myśli w odpowiednie słowa a ich brak zatrzymuje twoją pracę w martwym punkcie. 

   Po piąte sięgaj po wszelkie techniki motywacyjne. Możesz zacząć od technik relaksacyjnych i medytacji. Z pewnością przywróci ci to jasność spojrzenia na twój tekst i jego bohaterów. Możesz także podświadomie programować umysł i wizualizować swój cel. Wyobraź sobie na przykład jak na spotkaniu autorskim podpisujesz egzemplarze świeżutko wydanej własnej powieści i osiągasz sukces komercyjny lub też z jaką radością piszesz każdą stronę swojej książki. Miej w sobie uczucia, jakie towarzyszą wizualizacji i z takim nastawieniem siadaj do pisania książki. Możesz również wybrać swoje własne credo, które w chwilach zwątpienia przypomni ci do czego dążysz i da nowy zastrzyk energii. Najlepiej miej je w zasięgu wzroku, bo licho nie śpi i czarne myśli mogą pojawić się nagle, bez uprzedzenia, nie wiadomo skąd. 

   Po szóste znajdź sobie grupę wsparcia. Pisanie to zajęcie dla indywidualistów i poniekąd samotników i choć spotykamy się z książkami, które mają dwóch i więcej autorów lub są w założeniu pracą zbiorową, to jednak każdy z autorów swój tekst musi napisać samodzielnie. Dlatego może dobrze jest znaleźć sobie jakieś towarzystwo, które będzie cię wspierać w pracy. Istnieją kluby pisarskie lub grupy literackie oraz inne e-społeczności, które mogą spełniać tę rolę. Nie chodzi oczywiście o towarzystwo wzajemnej adoracji, prawiące sobie nawzajem omplementy w zamian za możliwość przedstawienia swojej twórczości, ani o udział w wyścigu o to, kto napisze więcej, lepiej i bardziej na temat. Mam tu na myśli grupę osób skupionych na osiągnięciu podobnego celu – w twoim wypadku osób dążących do napisania i opublikowania dobrej powieści. Chodzi bardziej o poświęcenie czasu i uwagi pozostałym członkom grupy, o wsparcie w trudnych chwilach twórczej niemocy, o pobudzenie inspiracji, a w konsekwencji o wspólne świętowanie sukcesów. 

   Sposobów na podniesienie motywacji jest dużo więcej. Możesz szukać informacji na różnych forach dla pisarzy, wskazówek i inspiracji w innych książkach o pisaniu. Może też warto zadać sobie po prostu pytanie: Dlaczego chcę napisać książkę? Czemu to jest dla mnie ważne? Znajdź swój własny powód i niech stanowi on twoją największą motywację do pisania. A każdy powód jest dobry, pod warunkiem że jest twój własny. 

ćwiczenie pisarskie:

Odkryj swoje własne sposoby na wzmocnienie motywacji. Mogą to być inspirujące słowa migające na ekranie komputera, fotografia ulubionego pisarza przyczepiona w widocznym miejscu czy wymyślenie projektu okładki twojej pierwszej powieści. Znajdź rytuały, które sprawią, że nie przegapisz natchnienia i nie zmarnuj tego. Zamień je na słowa i przelej na papier. Sięgaj po nie zawsze w chwilach pisarskiego zwątpienia i ogólnej niemocy.
WIĘCEJ PORAD I ĆWICZEŃ: Piszesz? Napisz! Wydaj. Vademecum młodego pisarza ZOBACZ>>>

 

środa, 9 września 2015

Jak napisać bestseller?

 
Jak napisać bestseller? Tego dowiesz się z poradnika pt.  "Po bandzie, czyli jak napisać potencjalny bestseller".
To pierwszy kompleksowy polski poradnik dla pisarzy początkujących, średniozaawansowanych, a także dla tych, którzy uważają się za zaawansowanych i myślą, że o pisaniu wiedzą już wszystko.
Z książki dowiesz się między innymi:
* jak zacząć i jak doprowadzić swój pisarski projekt do szczęśliwego końca
* jak wykreować fascynujących, niezapomnianych bohaterów
* jak ułożyć fabułę, poprowadzić narrację i zbudować najlepszy możliwy dialog
* jak napisać scenę erotyczną oraz wykreować porywającą intrygę
* jak być dowcipniejszym pisarzem i w pełni wykorzystać poczucie humoru, które masz
* jak uniknąć pisarskiego bloku i kontynuować mimo przeciwności
* dlaczego wybór miejsca akcji jest kluczowy i jak tworzyć najlepsze dekoracje
* czy zasada „Pokazuj, nie stwierdzaj” zawsze się sprawdza.
Dodatkowo książka zawiera rozmowy:
* ze specjalistką od prawa autorskiego – żebyś wiedział, jaka umowa jest dla Ciebie najlepsza
* z agentką literacką – żebyś mógł zdecydować, czy warto mieć agenta od razu, czy lepiej poczekać
* z redaktorką wydawnictwa – żebyś wiedział, na czym tak naprawdę polega współpraca z wydawcą i redaktorami.

środa, 10 czerwca 2015

Skuteczny sposób na pokonanie blokady pisarskiej


Autor: Ewa Maria Szulc



Z tego artykułu dowiesz się, że nikt nie musi przechodzić przez blokadę pisarską. A jeśli już cię dopadła to dowiesz się jak w prosty i skuteczny sposób możesz ją pokonać. 

Co to jest blokada pisarska? To stan, w którym nie masz pomysłów o czym pisać. Po raz pierwszy zetknęłam się z tym terminem, gdy zaczęłam działać online w 2007 roku, nie jako konsument treści, ale jako ich producent. Czytałam o różnych sposobach na to jak pokonać blokadę pisarską i czekałam, aż mi samej to również się przydarzy…
Nie doczekałam się, bo zanim to nastąpiło przyjrzałam się problemowi dokładniej i okazało się, że właściwie nikt nie musi przechodzić przez stan niemożności pisania, czyli tej tak zwanej blokady pisarskiej. Wystarczy wyrobić w sobie nawyk codziennego pisania.
Wyrabianie nowego nawyku czy przyzwyczajenia trwa około miesiąca, tak więc jeśli zmobilizujesz się do pisania codziennie po 20 minut, na pewno nie doświadczysz blokady pisarskiej i braku tematów.
Oprócz blokady pisarskiej, jest grupa osób, które chciałyby zacząć promować swój biznes online, ale są przekonane, że nie umieją pisać. Wynika to często z nieuświadomionych doświadczeń z dzieciństwa czy okresu młodzieńczego, kiedy możliwe, że ktoś skrytykował twoje teksty i pozostałeś na całe życie z przekonaniem, że nigdy nie napiszesz nic godnego uwagi.
Podobna rzecz przydarzyła się i mnie. Przez prawie 20 lat dorosłego życia nie pisałam, ale kiedy postanowiłam zacząć zarabiać online zrozumiałam, że pisanie to jest na pewno rzecz, którą koniecznie trzeba robić i to systematycznie. Zaczęłam od codziennego pisania po 20  minut, wkrótce okazało się, że 20 minut niepostrzeżenie przeszło w 60 minut i z obowiązku przekształciło się w potrzebę. Bez względu na to czy to było pisanie artykułów czy pisanie bloga.     
Jeśli masz blokadę pisania i chcesz ją pokonać lub jesteś przekonany, że nie umiesz pisać, zacznij pisać cokolwiek przez 20 minut codziennie na temat, który cię interesuje. Każdy z nas lubi mówić o swoich zainteresowaniach, a ty zacznij pisać. To najlepszy sposób na to, aby stworzyć z czasem nieograniczoną ilość kontentu na swoje blogi, strony www i e-booki.  
Cały czas pamiętaj, że decydujesz się zacząć swój biznes w Internecie, aby budować swoją finansową niezależność. Aby dowiedzieć się więcej na temat rozwijania swoich umiejętności w zakresie marketingu internetowego musisz się nauczyć jak pisać artykuły, jak prowadzić blog, jak efektywnie włączyć się do mediów społecznościowych i jak korzystać z technologii nie wymagających znajomości programowania, aby zacząć już dzisiaj budować swój własny biznes w Internecie.

środa, 29 października 2014

Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika - Stephen King


Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika - Stephen King ZOBACZ>>>
Dużo czytać. Jeszcze więcej pisać. Nie poddawać się. Wyłączyć telewizor. Być uczciwym wobec siebie i swoich bohaterów. Nie bać się krytyków. Nie lekceważyć gramatyki. Oszczędzać słowa – radzi początkującym pisarzom słynny autor horrorów.
Ale Pamiętnik rzemieślnika to nie tylko porady dla twórców opowiadań o kosmicznych mutantach w radioaktywnym jeziorze.
Wielbiciele Stephena Kinga znajdą tutaj wiele szczegółów biograficznych – pisarz opowiada o swoich traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa, ciężkich latach biedy, przygodach z alkoholem i narkotykami, wreszcie o groźnym wypadku, któremu uległ w 1999 roku.
Zdradza także historie poszczególnych pomysłów (do czego też może zainspirować pisarza automat sprzedający środki higieniczne w damskiej przebieralni!) i konkretnych tekstów czy postaci. King nie próbuje kreować się na mentora początkujących literatów, nie mitologizuje też samego tworzenia, choć głęboko wierzy w magiczną siłę słowa pisanego.
Humor i bezpretensjonalność, z jaką podchodzi i do pisania, i do samego siebie, a także naprawdę użyteczne wskazówki i przykłady z życia sprawiają, że Pamiętnik jest równie wciągający (choć nie tak przerażający) jak najlepsze z jego powieści.
Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika - Stephen King ZOBACZ>>>

środa, 15 października 2014

Będę pisarzem - Dorothea Brande

Co naprawdę musisz wiedzieć, by stać się sławnym i podziwianym autorem?
Zanim jednak poznasz treść tej niecodziennej publikacji, zastanów się dobrze, z czym kojarzy Ci się zawód pisarza, i czego według Ciebie powinna ta książka dotyczyć: 
Jak zostać pisarzem techniki pisania?
konstruowania fabuły?
sposobu narracji?
umiejętności poprawnego składania zdań?
…a może trudności językowych, związanych z pisaniem książek? 
 
Dorothea Brande zidentyfikowała cztery największe przeszkody, skutecznie blokujące lub utrudniające początkującym i doświadczonym pisarzom tworzenie. Są to: 
Trudność pisania w ogóle – pojawiająca się, gdy po prostu nie wiesz, jak zacząć pisanie.
Trudność napisania drugiego tekstu – dopadająca tzw. „autorów jednej książki”.
Trudność regularnego pisania – z którą masz do czynienia, gdy potrafisz pisać ciekawie, ale tylko okazjonalnie.
Trudność zakończenia – czyli sytuacja, w której zaczynasz pisać bez problemu, ale nie potrafisz równie ciekawie zakończyć.
Teoria pozwala zrozumieć istotę problemów, z którymi borykają się początkujący pisarze. Autorka naprowadza początkującego prozaika na odpowiedni sposób myślenia i pomaga zidentyfikować opisywane problemy we własnym umyśle.
Część praktyczna natomiast zawiera ćwiczenia, dzięki którym stosując proste zasady, przezwyciężysz opisywane trudności i bez najmniejszego skrępowania będziesz mógł o sobie niebawem powiedzieć: „Ja, pisarz”. Czego dokładnie nauczysz się z tego niezwykłego poradnika?
Jak obiektywnie spojrzeć na samego siebie? Podstawą pisarstwa jest zmysł obserwacji. Dlatego w pierwszym ćwiczeniu, jakie znajdziesz w tej publikacji, nauczysz się obserwować siebie! Spojrzysz na siebie z dystansem i staniesz się swoim pierwszym obiektem obserwacji. Mając wypracowany ten dystans, będziesz w stanie obiektywnie podejść do każdego innego opisywanego zdarzenia lub osoby.
Nauczysz się pisać płynnie… gdy masz wenę! Wena… któż nie czuje jej przypływu w najmniej spodziewanych momentach? Sęk w tym, że najczęściej, gdy pojawia się pomysł, nie jesteśmy w stanie odpowiednio uchwycić go na papierze! Dlatego Dorothea proponuje specjalny zestaw ćwiczeń, dzięki którym lekko i płynnie zapiszesz każdy pomysł literacki właśnie wtedy, gdy on nadejdzie…
Nauczysz się pisać… zgodnie z planem! Ale co to za pisarz, który pisze tylko wtedy, gdy ma wenę? Właśnie dlatego kolejna partia ćwiczeń „Będę pisarzem” wyrobi w Tobie nawyk i umiejętność pisania wtedy, gdy to sobie zaplanujesz! Przebłyski geniuszu w postaci weny to jedno – ale terminów w wydawnictwie też musisz dotrzymywać. ;)
Dowiesz się, czym jest „dług honorowy”. To pojęcie, wbrew pozorom, jest bardzo ważne w pisarstwie. Jeśli chcesz zostać pisarzem szanowanym i podziwianym, najpierw dowiedz się, czym jest dług honorowy i jak należy go spłacać.
Naśladownictwo – co w nim może być dobrego? Autorka przewidziała również bardzo praktyczne ćwiczenia, które pokażą Ci, jak wzorować się na innych pisarzach, jednocześnie nie popełniając plagiatu i pozostając oryginalnym. Nie chodzi bowiem o to, by skopiować pomysł, ale o to, by zapożyczyć od innych autorów to, co mają najlepsze, by wypracować własny, niepowtarzalny styl!
Gdzie wewnątrz Ciebie jest oryginalność? W publikacji znajdziesz także ćwiczenia, które wyzwolą w Tobie Twój oryginalny i niepowtarzalny kunszt pisarski. Gdy poznasz jego źródło, zdobędziesz go raz na zawsze!
Dowiesz się, co ma wspólnego pisarstwo z Twoim czasem wolnym. Pamiętaj, że „być pisarzem” to nie tylko praca, ale przede wszystkim styl życia. Dlatego ćwiczenia praktyczne proponowane przez autorkę nie będą dotyczyć jedynie Twoich twardych umiejętności pisarskich, ale także… Twoich rozrywek w czasie wolnym.
„Będę pisarzem” przez amerykańskich recenzentów uznana została niemal za jedną z pozycji obowiązkowych dla przyszłych autorów bestsellerów. Udowadnia bowiem, że prawdziwe pisarstwo to magia, którą każdy z nas może ujarzmić – jeśli tylko wystarczy mu odwagi i determinacji w przezwyciężaniu początkowych trudności.

środa, 8 października 2014

Praktyczny Kurs Pisarstwa

Praktyczny Kurs Pisarstwa

Jak napisać fascynującą książkę
z intrygującą fabułą i odnieść sukces?
Poznaj sekrety autorów bestsellerów

Czego się nauczysz, aby zadziwiać swoich czytelników?

  • Jak konstruować emocjonującą fabułę?
  • Jak prowadzić wartką narrację?
  • Jak wykreować pobudzające wyobraźnię charakterystyki postaci?
  • Jak tworzyć inteligentne dialogi?
  • Jak budować sceny pełne napięcia?
  • Jak wprawiać czytelnika w zachwyt w sekwencjach scenicznych?
  • Jak konstruować na długo pozostającą w pamięci przestrzeń fabularną?




środa, 24 września 2014

Jak napisać bestseller


Sposoby na bestseller

Każdemu piszącemu marzy się jedno: by jego książka znalazła się na liście bestsellerów. Istnieją niezawodne pomysły na odniesienie sukcesu wydawniczego. Opracowali je autorzy literatury popularnej i powielają je w milionach egzemplarzy.

Szczególnie dobrze w ostatnim czasie sprawdza się wątek religijny. Najlepiej, jeśli będzie to kontrowersyjna interpretacja obowiązującej doktryny, spieranie się przedstawicieli dwóch odłamów chrześcijaństwa, życie wewnątrz sekty, egzotyczna religia. Przykładem sprawnego wykorzystania wątku religijnego jest „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna, w którym to poruszony został wątek małżeństwa Jezusa i Marii Magdaleny, którzy rzekomo mieli mieć dziecko. W dodatku połączono to z poszukiwaniem Świętego Graala i międzynarodowym spiskiem mającym ukryć prawdę. W całą sprawę zamieszani byli duchowni z samego Watykanu, a także tajemnicze stowarzyszenie Illuminatów. Nic dodad, nic ująć. To wystarczyło, by powieść cieszyła się wielkim powodzeniem na całym świecie. Oczywiście sprzyjał temu sprawny PR, podkreślający kontrowersyjność utworu.

Z powyższym ściśle wiąże się motyw tajemnicy – bohater musi znaleźć rozwiązanie jakiejś zagadki. Może to być zagadka kryminalna, a tematem utworu będzie wówczas śledztwo mające na celu znalezienie sprawców zbrodni. Może to być tajemnica z przeszłości bohatera, jego rodziny, przodków, którą musi odkryć, by zyskać wiedzę o sobie i świecie. Za-łóżmy, że bohater musi się dowiedzieć, kto jest jego ojcem…

Obecnie niezwykle popularne jest kodowanie sekretów w dobrze znanych dziełach sztuki, np. w obrazach Leonarda, dziełach Szekspira czy symfoniach Beethovena. Oparcie po-wieści popularnej na dziele z wyższej kultury z pewnością podnosi jej rangę, a przy okazji dowodzi Twojej inteligencji, oczytaniu i znajomości tematu. Możesz wykazać się swoją błyskotliwą wiedzą w danej dziedzinie.

I właśnie wiedza jest kolejnym elementem, który warto wrzucić w opowieść. Jeśli w mało ambitną fabułę uda wpleść informacje poszerzające wiedzę czytelnika, sukces mamy gwarantowany. Mogą to być informacje na temat żeglugi morskiej, klimatu, sposobów wyrabiania garnków z gliny czy zdobywania kosmosu. Ważne, by było to coś interesującego, poszerzającego horyzonty czytelnika. Wtedy może jest szansa, że nie wyrzuci naszej książki zaraz po przeczytaniu, a po-stawi ją na półce w na honorowym miejscu i będzie do niej wracał, choćby w poszukiwaniu informacji.

Pamiętaj także o dobrym umotywowaniu działań Twoich postaci. Dobrym na to sposobem jest walka o wysoką stawkę – olbrzymie pieniądze lub skarb. Oczywiście pieniądze nie mogą motywować do działania naszego protagonisty, który jest ponad to, mogą za to stanowić dla niego pokusę, która może go odciągnąć od realizacji głównego celu. „Wysoka stawka” to także: walka z wrogiem, dążenie do wolności, wyzwolenia, miłość ponad podziałami społecznymi, pokonanie zła.

Niezawodny jest także wątek erotyczny, który jest wręcz niezbędny, ale pod warunkiem, że będzie umotywowany przebiegiem fabuły. Nie ma nic gorszego od nieuzasadnionych scen erotycznych. Tak powstaje pornografia. Lepiej mniej, ale piękniej. Scena miłosna powinna być czymś upragnionym i długo oczekiwanym przez bohaterów, prawdziwym spełnieniem ich marzeń. Wówczas wywrze ona na czytelniku większe wrażenie, który czekał na nią równie niecierpliwie. Miłość, jako jedno z najsilniejszych uczuć, napędzać powinna działania postaci, którzy będą gotowi zrobić dla niej wszystko, łącznie z poświęceniem własnego życia. Oczywiście nie jest to najłatwiejsza z dróg – przed bohaterami po-winny piętrzyć się trudności nie do pokonania, powinni sta-wad przed życiowymi wyborami i z wielkim trudem podejmować decyzje. Pamiętaj, że to nie są zwykli ludzie, a herosi, muszą odczuwać mocniej, intensywniej.

Wątek erotyczny dotyczyć także może tak zwanej innej miłości, a więc związków homoseksualnych. To ostatnio bardzo modny, bo kontrowersyjny temat. Może wywoływać skandale obyczajowe. Ale – nic na siłę. Nie wymuszaj na od-biorcach tematów, do których nie masz w pełni przekonania, by nie być posądzonym o efekciarstwo. Jeśli zdecydujesz się na pisanie o innej miłości, postaraj się, by było to wiarygodne, pełne ludzkich głębokich emocji, a nie prostych chwytów, mających na celu zwrócenie jedynie uwagi na autora. Fabuła powinna przyciągać samą sobą, a nie jedynie efektem, jaki wywołuje w społeczeństwie w danej chwili. Chodzi o to, by Twoja historia wychodziła ponad przeciętność, ponad aktualne tematy, którymi interesuje się świat. Owszem, ma opisywać to, co dzieje się wokół Ciebie, ale nich czyni to w sposób uniwersalny, wykraczający niejako ponad tu i teraz.

Zadbaj także o miejsce działania swoich postaci. Niech będzie niezwykłe, nieco egzotyczne. Niech będzie to miejsce, o którym czytelnik może tylko pomarzyć. I tu wchodzimy w życie wyższych sfer. Jest elitarna grupa niebotycznie boga-tych, posiadających władzę ludzi, do których czytelnik tęskni, których życiem się fascynuje. Stad ich na ekstrawagancje, noclegi w drogich hotelach, podróże, a także finansowanie podejrzanych przedsięwzięć. Ich działalność można powiązać z wątkiem religijnym i tajemnicami, wprowadzając tajne stowarzyszenie czuwające nad jakimś sekretem, np. miejscem ukrycia Świętego Graala, czy innymi tajemnicami o światowym znaczeniu. Nie mogą przecież angażować swoich gigantycznych środków dla ochrony błahych sekretów.

Wszystko to należy jednak wykorzystywać z umiarem, by nie przesadzić z dążeniem do pozyskania przychylności czytelnika za wszelką cenę. Pamiętaj, że znacznie ważniejsze od tego, jakimi środkami się posługujesz jest to, co tak naprawdę chcesz przekazać. Czy jest to coś więcej, niż tylko historia, którą opowiadasz. Czy jest jakieś drugie dno? A może i trzecie? Co kryje się pod powierzchnią Twojej opowieści? Przekonanie, że dobro zawsze zwycięża, że miłość jest silniejsza od śmierci, że historia oceni oprawców, że zemsta wyniszcza… Zastanów się, co chcesz przekazać, jakie ideały uważasz za warte tego, by je pokazać.






czwartek, 18 września 2014

Jak pisać dialogi

Dialogi, czyli jak rozmawiają postaci
„Nic pożądańszego a nic trudniejszego na ziemi, jak prawdziwa rozmowa.”
Adam Mickiewicz
Jak najlepiej w powieści wyrażać emocje? Za pomocą sprawnie napisanych dialogów.
Język dialogów powinien zatem brzmieć naturalnie, a ton wypowiedzi pasować do cech bohaterów. To, jak postaci mówią jest jednym z elementów ich charakterystyki.
Dialogi powieściowe muszą:
- posuwać akcję naprzód – każda wypowiedź powoduje jakiś skutek
- dostarczać informacji – podczas rozmowy bohaterowie mogą np. opowiadać o swojej przeszłości, planach na przyszłość, zamierzeniach, uczuciach, motywacjach.


Resztę przeczytasz tutaj Katarzyna Krzan - Zacznij pisać. Motywacyjny poradnik pisarza>>>